Anna Kapusta
Recytacja – relacja
Wisława Szymborska w utworze Radość pisania zadała kiedyś - obezwładniający ironicznie - szereg pytań o status życia wiersza, o biografie słów, które żyją oddechem cichej lektury:
Dokąd biegnie ta napisana sarna przez napisany las?
Czy z napisanej wody pić,
która jej pyszczek odbije jak kalka?
Dlaczego łeb podnosi, czy coś słyszy?
Na pożyczonych z prawdy czterech nóżkach wsparta
spod moich palców uchem strzyże.
Cisza - ten wyraz też szeleści po papierze
i rozgarnia
spowodowane słowem „las” gałęzie. (...)
Od tej cichej lektury zaczyna się każda praca recytatorska. Aby recytować, trzeba najpierw przeczytać ze zrozumieniem tekst. I albo zaiskrzy, albo i nie. Albo poetyckie frazy zostaną przeżyte i przyjęte, albo – czasem bezpowrotnie - relacja z czytelnikiem umrze. Osoba recytująca nawiązuje relację z tekstem, następnie z odbiorcą swej sztuki recytacji. I albo zaiskrzy, albo i nie. Ta bilskość z tekstem musi wydarzyć się więc dwa razy. W odczycie tekstu i w odsłuchu jego recytacji. Trzeba to zawsze mówić Dzieciom – Młodym Recytatorom. Nikt tu nie jest winien iskry albo jej braku. Ani poeta, ani recytator. Od nas zależy tylko podjęcie relacji bez poczucia winy za werdykt odbiorcy, którym czasem bywa jury konkursu recytatorskiego. Żadna relacja nie znosi przymusu. Jest darem.
Konkus – rezyliencja
Dyskusja nad sensownością konkursów recytatorskich dla dzieci trwa już chyba pół wieku i pozostać musi bez konkluzji. Dzieci uczą się bycia na scenie, z ryzykiem odrzucenia albo przyjęcia, bo poezja w odczycie i odsłuchu jest relacją. Intymną, choć przeżywaną na oczach publiczności. I o ile możemy punktować dykcję, dobór tekstu, sposób interpretacji, o tyle relacja scenicznego zauroczenia tekstem w wykonaniu nigdy nie jest oczywista. Jak w życiu. Albo kochamy, albo nie. Po środku jest szacunek do pracy nad tekstem, ale zauroczenia nie da się zaprogramować. I to także trzeba mówić recytującym Dzieciom. Stawką jest bezcenna odporność na subiektywne odrzucenie. Nie każdy dostanie nagrodę. I bardzo dobrze, bo to uczy rezyliencji, inaczej odporności lub prężności. Relacja recytatora z tekstem pozostanie w lekcji interpretacji. Trofeum to produkt uboczny. Miło jest dostać nagrodę, ale nie definiuje ona naszej wartości. Trzeba i to mówić Dzieciom. Głośno, uczciwie i bez cenzury. Scena jest życiem i życie jest sceną. Piękno ryzyka.
Werdykt – proces
Przygotowując Uczennice i Uczniów do konkursów recytatorskich zawsze staram się uczyć ich zabawy tą życiową sytuacją. Żadnego stresu. Trema jest przeżytkiem. Scena jest nasza. A odbiorca, choćby był koronowaną głową sztuki słowa, nie jest ani jedynym, ani ostatecznym. Nie musi nas pokochać w swym werdykcie, to tylko jeszcze jeden człowiek na naszej drodze do siebie. Przygotowując, zwłaszcza Dzieci, do wszelkich konkursowych startów, stawiajmy akcent na proces: dziś jest tak, dziś jest tu i teraz, dziś słowo mówione jest nasze. Jeśli spotkamy się w relacji z oceniającymi, świetnie. Jeśli nie, to znaczy, że nie. Nic więcej. Żadnych łez. Gratulujemy zwycięzcom i idziemy dalej. W drodze do siebie, po drodze z poezją. Jeśli to nie nasza relacja, to nie nasza. Ktoś inny spotkał kogoś innego. Kropka. Plus radość recytowania. Z wielokropkiem ...
Drużyna Słowa – Zwierzyniecki Konkurs Recyatoroski
W piątek 21 listopada 2025 roku miał miejsce finał Zwierzynieckiego Konkursu Recytatorskiego. Wzięło w nim udział dziesięcioro Uczennic i Uczniów z naszej szkoły. W finale konkursu uczestniczyło 41 reprezentantek i reprezentantów krakowskich szkół podstawowych. Każde z Dzieci otrzymało dyplom uznania, a Jury Konkursowe publicznie podkreśliło bardzo wysoki poziom recytacji całego zespołu ze Szkoły Podstawowej nr 48 im. Szeregów w Krakowie oraz unikalny przegląd twórczości Franciszka Klimka w wybranym repertuarze. Nasza Drużyna Słowa nawiązała nowe relacje – z tekstami poetyckim, z publicznością (w tym Jury) i innymi Dziećmi. Akcent na radość recytowania jest ostatecznym werdyktem. Recytacja jest relacją, jak każda sztuka, w tym koleżeństwa i przyjaźni. Poezja to tylko poezja. Scen jest naprawdę wiele.
Konkurs Recytatorski „Dziki Zwierzyniec” – Nasi: Recytatorki i Recytatorzy
Jan Cholewa - klasa 6a
(opieka polonistyczna: Beata Biesiada-Adamek)
Piotr Klimek - klasa 4a
(opieka polonistyczna: Anna Kapusta)
Marta Łopatka - klasa 7b
(opieka polonistyczna: Beata Biesiada-Adamek)
Maria Małeta - klasa 5b – II miejsce w kategorii klas 4-6
(opieka polonistyczna: Ilona Damian)
Mikołaj Małeta - klasa 8b – I miejsce w kategorii klas 7-8
(opieka polonistyczna: Ilona Damian)
Melania Piotrowska - klasa 6a
(opieka polonistyczna: Beata Biesiada-Adamek)
Antonina Rusiecki- klasa 4b
(opieka polonistyczna: Anna Kapusta)
Ignacy Skotnicki - klasa 6a – wyróżnienie w kategorii klas 4-6
(opieka polonistyczna: Beata Biesiada-Adamek)
Małgorzata Skowronek - klasa 4a
(opieka polonistyczna: Anna Kapusta)
Ewa Stojek- klasa 4b
(opieka polonistyczna: Anna Kapusta)
Lena Szelejewska 4a – II miejsce w kategorii klas 4-6
(opieka polonistyczna: Anna Kapusta)
***
Fotografia: Natalia Dudziak